Udziały w spółce z o.o. a rozwód – jak nie stracić kontroli nad swoim biznesem?

Niejednokrotnie budowanie własnej firmy to lata wyrzeczeń, ryzyka oraz ciężkiej pracy. Dla wielu przedsiębiorców spółka z o.o. jest nie tylko źródłem dochodu, ale również życiowym osiągnięciem. Niestety, w obliczu rozwodu, ten fundament bezpieczeństwa może zostać zachwiany.

Poważnym problemem może okazać się sytuacja, w której małżonek dotychczas niezaangażowany w sprawy spółki, nagle staje się realnym zagrożeniem dla jej stabilności, żądając połowy udziałów w ramach podziału majątku.

Powyższe należy omówić w dwóch scenariuszach, tj., gdy:

Udziały w spółce z o.o. a rozwód – jak nie stracić kontroli nad swoim biznesem?

1) Spółka została założona w trakcie małżeństwa

Jeśli udziały w spółce z o.o. zostały objęte w trakcie trwania wspólności ustawowej z funduszy należących do majątku wspólnego (np. z bieżących zarobków), to co do zasady wchodzą one w skład tego majątku.

W takiej sytuacji małżonek może domagać się przyznania mu połowy udziałów „w naturze”. Oznacza to, iż w przypadku konfliktu pomiędzy małżonkami może dojść do paraliżu decyzyjnego w spółce. Gdy małżonek obejmie udziały w spółce, to będzie miał wgląd w pełną dokumentację finansową spółki oraz konieczne będzie konsultowanie z nim każdej strategicznej uchwały. Firma może stać się wówczas polem bitwy emocjonalnej, a to może odstraszyć zarówno obecnych, jak i przyszłych inwestorów i kontrahentów.

2) Spółka została założona przed zawarciem małżeństwa

Wiele osób uważa, że udziały nabyte przed ślubem są całkowicie bezpieczne, nie jest to jednak do końca prawdą. Bezpieczne są bowiem jedynie udziały pod kątem „władzy” nad spółką. Udziały te stanowią bowiem majątek osobisty i małżonek nie może żądać ich wydania „w naturze”.

W takiej sytuacji pozostaje jednak problem pułapki finansowej, jaką jest rozliczenie nakładów. Choć udziały zostają przy osobie, która jest wspólnikiem w spółce, to jego małżonek może żądać spłaty połowy wzrostu wartości firmy, który nastąpił w trakcie trwania małżeństwa.

Jako przykład wskazać można, iż jeśli w dniu ślubu spółka była warta 20.000 zł, a w dniu rozwodu 2.000.000 zł, to współmałżonek może argumentować, że ten sukces to efekt pracy współmałżonka, która w czasie trwania związku powinna służyć rodzinie. Powyższe może doprowadzić do obowiązku znaczącej spłaty gotówkowej, która może zagrozić płynności finansowej spółki.

Strategia obrony, tj. jak zatrzymać udziały i kontrolę?

W obu powyższych scenariuszach kluczem do sukcesu jest oddzielenie wartości ekonomicznej udziałów od uprawnień korporacyjnych. Drugi małżonek ma prawo do sprawiedliwego rozliczenia, ale nie musi to oznaczać fizycznego przejęcia przez niego władzy w spółce.

Poniżej wskazujemy dwa podstawowe sposoby na uniknięcie powyższych problemów.

1) Zawarcie w umowie spółki zapisu na podstawie art. 183¹ k.s.h.

Zgodnie z art. 183¹ k.s.h. „Umowa spółki może ograniczyć lub wyłączyć wstąpienie do spółki współmałżonka wspólnika w przypadku, gdy udział lub udziały są objęte wspólnością majątkową małżeńską”.

Jest to najskuteczniejsza linia obrony. Dzięki takiemu rozwiązaniu, w razie rozwodu, były małżonek otrzyma ekwiwalent pieniężny, a nie stanie się formalnym wspólnikiem spółki.

2) Intercyza

Nawet jeśli spółka została zawarta przez zawarciem związku małżeńskiego warto podpisać intercyzę, która:

  • wskazuje przynależność udziałów, tj. potwierdza, że spółka to majątek osobisty;
  • reguluje zasady wyceny, tj. zamiast kosztownych biegłych sądowych, ustala się mechanizm wyceny (np. na podstawie wartości księgowej);
  • ustala harmonogram spłat, tj. pozwala rozłożyć spłatę dla małżonka na dogodne raty (np. na 3 lata), co chroni spółkę przed nagłym odpływem kapitału.

Podsumowanie

Zabezpieczenie spółki przed skutkami rozwodu to nie wyraz braku zaufania, ale profesjonalne zarządzanie ryzykiem.

Zapewnienie małżonkowi sprawiedliwej spłaty w gotówce, przy jednoczesnym zachowaniu pełnej kontroli nad sterami spółki, to rozwiązanie, w którym każda strona wygrywa. Chroni ono wartość przedsiębiorstwa, z którego – w ostatecznym rozrachunku – finansowane są wszelkie roszczenia.

Nie można jednak zapomnieć, że wprowadzenie odpowiednich zmian w umowie spółki wymaga formy aktu notarialnego oraz wpisu do KRS, natomiast intercyza działa na przyszłość.

Jeśli znalazłeś się w podobnej sytuacji, umów się na spotkanie

tel. +48 734 441 620
e-mail: kancelaria@sj-legal.pl
Bydgoszcz – ul. Ignacego Paderewskiego 12/2
Warszawa – ul. Długa 16